Pierwszym człowiekiem któremu udało się przeszczepić tchawicę wyhodowaną z jej własnych komórek macierzystych była pani Claudia Castillo. Zastosowanie jej własnych komórek uchroniło ją przed koniecznością przyjmowania leków przeciwko odrzuceniu przeszczepu. Przyczyną uszkodzenia tchawicy u tej młodej zaledwie trzydziestoletniej kobiety była długoletnia choroba o nazwie gruźlica.
Największe uszkodzenie miało miejsce w odcinku w którym tchawica przechodzi w oskrzela. Było to powodem dużych trudności w oddychaniu które uniemożliwiały jej funkcjonowanie i ''przykuwały'' pacjentkę do łóżka. Przewlekła choroba spowodowała skrócenie oddechu a najmniejszy wysiłek powodował bezdech i duszności. Lekarze niebawem podjęli próbę rekonstrukcji organu który uwolniłby ją od dręczącego cierpienia. Hodowli organu dokonali naukowcy z Wielkiej Brytanii, wykorzystując do tego celu specjalistyczny bioreaktor zbudowany w Mediolanie. Przeszczepu dokonał zespół lekarzy pod kierunkiem doktora Paulo Macchiarini w mieście Barcelona w Hiszpanii. Komórki macierzyste użyte do hodowli zostały pobrane ze szpiku kostnego. Natomiast rusztowanie na którym komórki macierzyste miały wzrastać stanowiła tkanka łączna z odcinka tchawicy i długości siedmiu centymetrów, która została pobrana od 51-letniego mężczyzny zmarłego w wyniku wylewu krwi do mózgu. Pobrany fragment przy użyciu enzymów całkowicie oczyszczono z pozostałości własnych tkanek miękkich i tylko pozostawiono włóknisty, fibrynowy szkielet. Cały proces oczyszczania trwał około sześciu tygodni. Po tym czasie czystą siatkę tkanki łącznej pokryto cienką warstwą komórek macierzystych i na cztery dni umieszczono w bioreaktorze. Po wszczepieniu nowy organ już po miesiącu wytworzył własny system naczyń krwionośnych. Według opinii lekarzy pacjentka czuje się dobrze i nie ma objawów odrzucenia przeszczepu.
Dorota Suder
| « poprzednia | następna » |
|---|


















