Menu

.

Czy Europa ograniczy import rosyjskiego gazu?

Czy Europa ograniczy import rosyjsk…

– Gdybyśmy wprowadzili sankcje...

Narodowy Bank Ukrainy zbiera pieniądze na wsparcie armii

Narodowy Bank Ukrainy zbiera pienią…

Od momentu rosyjskiej napaści Narod...

Tarcze antyinflacyjne niewiele pomogą

Tarcze antyinflacyjne niewiele pomo…

1 lutego weszła w życie obniżk...

Warto założyć firmę w Estonii

Warto założyć firmę w Estonii

Przybywa polskich firm, które planu...

Tymczasowe aresztowanie jest nadużywane w Polsce

Tymczasowe aresztowanie jest naduży…

W Polsce od 2015 roku sukcesywnie r...

Płaca minimalna w UK - rok 2021/2022

Płaca minimalna w UK - rok 2021/202…

Od 1 kwietnia 2021 roku wzrosło naj...

Jak skarbówka może zniszczyć uczciwy biznes

Jak skarbówka może zniszczyć uczciw…

Dane pokazują, że luka VAT w P...

MS chce tylnymi drzwiami wprowadzić regulatora polskiego internetu

MS chce tylnymi drzwiami wprowadzić…

Ustawa wolnościowa została 22 stycz...

Jak obniżyć wydatki na leki w Anglii

Jak obniżyć wydatki na leki w Angli…

Leki wszędzie są drogie, wielu chwa...

State Pension - emerytura w Wielkiej Brytanii

State Pension - emerytura w Wielkie…

Wielu z nas wydaje się że brytyjska...

Prev Next
  1. Finanse
  2. Polska
  3. Wielka Brytania
  4. Kościół
  5. Zdrowie
Polacy rozważnie zarządzają finansami

Polacy rozważnie zar…

Polacy są zdyscyplinowani i konsekwentnie pilnują ...

Cena złota nadal wzrasta

Cena złota nadal wzr…

W drugim tygodniu marca cena uncji złota przekrocz...

Euro umacnia się w stosunku do dolara

Euro umacnia się w s…

Wspólna europejska waluta od początku listopada um...

Kredyty mieszkaniowe i ratalne odporne na kryzys

Kredyty mieszkaniowe…

Ubiegły rok zakończył się zapaścią na rynku pożycz...

Polska 2050 - krytykuje kreatywną księgowość rządu

Polska 2050 - krytyk…

Kreatywna księgowość, realizacja ogromnych operacj...

Jesienią wzrośnie bezrobocie

Jesienią wzrośnie be…

Według wstępnych danych MRPiPS stopa bezrobocia w&...

Inflacja hamuje inwestycje

Inflacja hamuje inwe…

Spadek nastrojów przedsiębiorców i konsumentó...

UKE rozstrzynął przetarg na obsługę prawną aukcji 5G

UKE rozstrzynął prze…

Wielkimi krokami zbliża się komercyjne wdrożenie s...

Szybkie i proste testy metodą na wykrycie zakażenia koronawirusem

Szybkie i proste tes…

Oprócz wprowadzenia szczepionki, regularne testy s...

W poszukiwaniu śniegu na Święta. Z jakimi wyzwaniami mierzą się polonijni rodzice?

W poszukiwaniu śnieg…

Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poza kraj...

Ku pokrzepieniu serc

Ku pokrzepieniu serc

Przez wielu nazywana jest „Insta babcią”. Zasłynęł...

Podwójne zagrożenie w postaci Covid-19 i grypy

Podwójne zagrożenie …

Wraz ze zmianą pór roku, gdy dzieci wracają do szk...

Słowo Boże na niedzielę 25 lipca 2021 roku

Słowo Boże na niedzi…

XVII Niedziela Zwykła - 25 lipca 2021 roku. Koment...

Serce na zawiasach - Daję Słowo na niedzielę 25 października 2020 roku

Serce na zawiasach -…

Czym jest gniew Pana Boga? Czy ludzie obserwują in...

Słowo Boże na niedzielę 26 września 2021 roku

Słowo Boże na niedzi…

XXVI Niedziela Zwykła - 26 września 2021 roku. Kom...

Słowo Boże na niedzielę 27 marca 2022 roku

Słowo Boże na niedzi…

IV Niedziela Wielkiego Postu - 27 marca 2022 roku....

Ziemniaki obniżają ciśnienie tętnicze

Ziemniaki obniżają c…

Wiele osób uważa że ziemniaki są bezwartościowe i ...

„Rzeżucha” nie tylko na Wielkanoc

„Rzeżucha” nie tylko…

„Rzeżucha” - to warzywo szybko rosnące i zawierają...

Keczup a nowotwory

Keczup a nowotwory

Jest dodawany niemal do wszystkiego. Okazuje się, ...

Jakich przypraw należy unikać?

Jakich przypraw nale…

Z jakimi konsekwencjami może wiązać się spożywanie...

Słów kilka o systemie handlu emisjami ETS

Janusz Steinhoff Janusz Steinhoff

– Nie chciałbym, żebyśmy tkwili w przekonaniu, że w Polsce wszystko byłoby idealnie, gdyby nie Unia ze swoją polityką klimatyczno-energetyczną – mówi Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. Jak podkreśla, opłaty za emisję z systemu ETS, który stał się w ostatnich miesiącach przedmiotem zaciekłej krytyki polityków, trafiają przecież nie do Brukseli, ale do krajów członkowskich.

Polski budżet tylko w ubiegłym roku otrzymał z tego tytułu ok. 25 mld zł.

– W Polsce często pojawiają się takie populistyczne sygnały, że byłoby dobrze, gdyby tej Unii Europejskiej nie było, gdyby nie było systemu ETS, gdybyśmy nie płacili za emisje CO2. Przypominam, że środki pochodzące z opłat za emisję dwutlenku węgla stanowią dochód polskiego rządu. To rząd dysponuje tymi środkami i powinien je przeznaczać nie na transfery socjalne, ale na wsparcie przeobrażeń w polskiej elektroenergetyce – podkreśla Janusz Steinhoff.

System handlu emisjami ETS to kluczowy element polityki UE na rzecz walki ze zmianami klimatu i podstawowe narzędzie do zmniejszania emisji gazów cieplarnianych. Funkcjonuje od 2005 roku i jest pierwszym na świecie oraz jednym z największych (obok chińskiego) systemem handlu uprawnieniami do emisji CO2. Jak podaje Forum Energii, EU ETS obejmuje ok. 40% emisji dwutlenku węgla, głównie tych pochodzących z elektroenergetyki, ciepłownictwa, przemysłu i lotnictwa. Dzięki niemu w ciągu ostatnich 16 lat udało się znacząco obniżyć emisje w tych sektorach. Innymi słowy: chodzi o nałożenie opłaty za zanieczyszczenie atmosfery tak, aby z czasem zupełnie przestało się to opłacać.

W uproszczeniu system zobowiązuje emitentów – przedsiębiorstwa, firmy energetyczne etc. – do kupowania i umarzania praw do emisji CO2 (w postaci kontraktów terminowych). Uprawnienia są kupowane na rynku z dostępnej puli znanej wszystkim uczestnikom rynku (część Komisja Europejska rozdysponowuje w ramach tzw. puli darmowej). Ta dostępna pula z każdym rokiem maleje, ponieważ system ETS ma doprowadzić do ograniczenia emisji CO2 do atmosfery. Ograniczona podaż podnosi ceny uprawnień.

Co istotne, środki ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 trafiają do budżetu danego państwa i stanowią ich przychód. Zgodnie z unijną dyrektywą ETS przynajmniej połowa tych pieniędzy powinna być przeznaczana na inwestycje sprzyjające redukcji emisji gazów cieplarnianych i system wsparcia dla odbiorców energii.

A są to środki bardzo duże, które tylko w ubiegłym roku sięgnęły 25 mld zł. To nie są pieniądze, które my wpłacamy do UE i one wpadają do jakiejś czarnej dziury – przypomina ekspert rynku energetycznego.

Według informacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska z kwietnia 2020 roku od początku aukcyjnej sprzedaży uprawnień budżet państwa zasiliło ok. 20,5 mld zł. Według danych przytaczanych przez CIRE w całym 2020 roku ta kwota sięgnęła już 12,1 mld zł (ok. 3% polskiego budżetu). Z kolei w ubiegłym – dzięki rekordowym wzrostom cen uprawnień – okazała się dużo wyższa od początkowych założeń Ministerstwa Finansów i sięgnęła 25 mld zł. Łącznie daje to już ok. 57,5 mld zł.

Resort klimatu i środowiska przyznaje, że bez tych przychodów nie byłoby możliwe finansowanie programów takich jak Mój Prąd ani programów wspierających OZE, niskoemisyjny transport czy poprawę efektywności energetycznej budynków, co z kolei pobudza polską gospodarkę i poprawia jakość środowiska. Co istotne, ministerstwo szacuje, że w kolejnej dekadzie wpływy w ramach EU ETS będą znacznie wyższe i przekroczą nawet 100 mld zł.

Tym bardziej martwi to, że przedstawiciele polskiego rządu w swoich wypowiedziach często kontestują potrzebę funkcjonowania systemu ETS – mówi Janusz Steinhoff. – Jeżeli umówiliśmy się w Europie, że prowadzimy taką, a nie inną politykę klimatyczną i walczymy z efektem cieplarnianym, to musimy przyjąć skuteczne narzędzia, które będą wspierały przeobrażenia w elektroenergetyce, ciepłownictwie, transporcie czy budownictwie, aby znacząco ograniczyć emisję dwutlenku węgla.

W ocenie polskiego rządu ceny uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS, które biją historyczne rekordy, są jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za drożejącą energię (obok m.in. niesprzyjających warunków pogodowych, niskiego poziomu zapełnienia magazynów gazu ziemnego, polityki Gazpromu oraz zwiększonego popytu spowodowanego ożywieniem gospodarczym po pandemii). W ostatnich miesiącach system EU ETS stał się przedmiotem ostrej krytyki polskich polityków partii rządzącej, w tym m.in. premiera Mateusza Morawieckiego czy wiceministra klimatu Jacka Ozdoby, który w wywiadzie udzielonym TVP wskazywał, że handel emisjami CO2 stał się narzędziem w rękach spekulantów.

Odnoszę wrażenie, że cała aktywność przedstawicieli naszego państwa idzie na populistyczne wypowiedzi kierowane do społeczeństwa. Nie chciałbym, żebyśmy tkwili w przekonaniu, że w Polsce wszystko byłoby idealnie, gdyby nie Komisja Europejska, gdyby nie ta Unia ze swoją polityką klimatyczno-energetyczną – mówi były wicepremier i minister gospodarki. – Politykę klimatyczno-energetyczną można doskonalić, ale do tego trzeba przekonać kraje członkowskie, a miejscem do tego typu dywagacji jest Rada Unii Europejskiej. Podzielam pogląd, że trzeba monitorować system ETS i być może trzeba będzie go modyfikować. Natomiast jestem jak najdalej od stwierdzenia, że jest on niepotrzebny.

9 grudnia ub.r. polski Sejm przyjął uchwałę wzywającą państwa UE do zawieszenia handlu emisjami lub wyłączenia Polski z tego systemu do czasu jego reformy. Z kolei na początku stycznia br. minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że Polska złożyła do Komisji Europejskiej wniosek o kompleksową reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 w systemie ETS.

Komisja Europejska i państwa członkowskie na ostatniej Radzie UE zdecydowały, że w najbliższym czasie zostanie przeprowadzona analiza handlu emisjami i może należałoby coś w tym skorygować, jako że tempo wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 jest w tej chwili bardzo wysokie. Myślę, że ceny tych uprawnień rosną w tempie, których nie przewidziano nawet przy tworzeniu systemu ETS – mówi Janusz Steinhoff.

Jeszcze w 2014 roku cena uprawnień do emisji CO2 wynosiła około 6 euro za tonę. Na początku ubiegłego roku przekroczyła 50 euro, natomiast w grudniu skoczyła do bezprecedensowego poziomu blisko 90 euro za tonę. Ten wzrost przekłada się na drożejące ceny energii, zwłaszcza w Polsce, gdzie – jak podają analitycy Banku Pekao – uprawnienia do emisji CO2 stanowią blisko 3/4 całkowitego zmiennego kosztu wytworzenia energii (w porównaniu do ok. 1/4 jeszcze w 2016 roku). Były wicepremier wskazuje jednak, że przyczyną drożejącej energii nie jest stricte sam system EU ETS, ale uzależnienie Polski od produkcji energii z węgla. Surowiec ten służy do produkcji 70% energii w naszym kraju.

Węgiel kamienny i brunatny jest bardzo emisyjnym nośnikiem energii. W Polsce na 1 MWh emitujemy prawie tonę dwutlenku węgla, która w tej chwili kosztuje mniej więcej 80 euro. Innymi słowy, w Polsce aż 60% kosztów wytworzenia energii elektrycznej z węgla stanowią prawa do emisji CO2 – mówi Janusz Steinhoff. – Polska już wcześniej miała ceny hurtowe energii, które były jednymi z najwyższych w Europie, co wynikało z monokultury węglowej. To rzutuje na konkurencyjność polskiej gospodarki.

Według danych przytaczanych przez resort rozwoju (w ocenie skutków regulacji do planowanej nowelizacji ustawy odległościowej), aby wyprodukować 1 kWh energii elektrycznej w Polsce, trzeba wyemitować ok. 724 g CO2. To aż trzy razy więcej, niż wynosi europejska średnia (226 g). Między innymi dlatego poziom cen energii elektrycznej jest w Polsce najwyższy w UE. Rynkowi eksperci wskazują, że to się nie zmieni, o ile Polska nie przyspieszy transformacji energetycznej i inwestycji w zielone źródła energii.

Musimy się skoncentrować na przebudowie naszego miksu energetycznego. Nie możemy tworzyć takich ustaw jak ten rząd, który praktycznie całkiem zablokował budowę elektrowni wiatrowych na lądzie. Właściwy kierunek to np. program Mój Prąd, który spowodował, że w instalacjach prosumenckich powstało ponad 3 GW mocy w fotowoltaice. Musimy odejść od energetyki opartej na węglu, przed nami są duże wyzwania dotyczące szczególnie Bełchatowa czy Turowa, ale to będzie bardzo trudna operacja z punktu widzenia społecznego – wymienia ekspert.

Jego zdaniem za koszty transformacji energetyki w pewnym stopniu zapłaci społeczeństwo, ale przyspieszenie inwestycji w OZE pozwoli te koszty zminimalizować.

Przeobrażenia w elektroenergetyce będą kosztowne. Musimy niesamowicie dużo pieniędzy zainwestować w sieć dystrybucyjną, magazyny energii etc. Dzięki temu powstanie jednak wiele nowych miejsc pracy, unikniemy płacenia kosztów za emisję dwutlenku węgla, a w okresie przejściowym będziemy mieć pieniądze z praw do emisji na wsparcie programów transformacji energetycznej – mówi Janusz Steinhoff.

 źródło : newseria.pl

Długoterminowa lokata w złoto lub srebro jest opłacalna,
inwestując systematycznie zabezpieczamy się przed inflacją.

 

Media

Wywiad - Janusz Steinhoff

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Powrót na górę

Wideo wywiady - biznes

Kościół katolicki

Bestsellery

Ajurweda w praktyce. Jak współcześnie stosować starożytną sztukę leczenia
  • Autor: Agnieszka Wielobób, Maciej Wielobób
  • Cena: 39.90 27.93 zł
Dodaj Ajurweda w praktyce. Jak współcześnie stosować starożytną sztukę leczenia do koszyka

Podróżowanie

Dziękujemy za odwiedzenie naszego portalu i wykazaną aktywność. Zapraszamy ponownie.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są pliki „cookies”?

Poprzez pliki „cookies” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych Użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Cookies” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Do czego używamy plików „cookies”?

W cookies znajdują się niezbędne informacje do prawidłowego funkcjonowania serwisu, w szczególności procesu autoryzacji (logowania), uproszczenia operacji związanych z lepszym dopasowaniem serwisu do potrzeb Użytkownika, tworzenia statystyk oglądalności oraz w przypadku realizacji dodatkowych funkcjonalności serwisu np. liczników, sond, sklepów internetowych, serwowania reklam. Informacje zawarte w cookies mogą być odczytywane wyłącznie przez serwer, który je utworzył.

Jakich plików „cookies” używamy?

Powszechnie stosowane są dwa rodzaje plików cookie – sesyjne oraz stałe. „Cookies” sesyjne, to pliki tymczasowe, które pozostają na urządzeniu użytkownika do momentu wylogowania ze strony internetowej lub wyłączenia przeglądarki. „Cookies” stałe pozostają w pamięci urządzenia użytkownika przez czas określony w ich parametrach lub do momentu ich ręcznego usunięcia.

Pliki „cookies” wykorzystywane przez partnerów operatora strony internetowej, w tym w szczególności użytkowników strony internetowej, podlegają ich własnej polityce prywatności.

Warunkiem działania „cookies” jest ich akceptacja w przeglądarce oraz ich nie usuwanie. Większość przeglądarek, z których można korzystać na komputerach, smartfonach czy innych urządzeniach, domyślnie akceptuje pliki „cookies”. Można zmienić te zasady w ustawieniach przeglądarki, najczęściej w zakładce Prywatność. Użytkownik może zablokować automatyczną obsługę plików cookie bądź ustawić, aby przeglądarka informowała o ich każdorazowym przesłaniu na urządzenie. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików „cookies” dostępne są w zakładce Pomoc w menu przeglądarki. Prosimy jednak pamiętać, że wyłączenie plików „cookies” może mieć wpływ na wyświetlanie naszej strony oraz na możliwość korzystania z niektórych jej funkcjonalności.

Gwarantujemy, że „cookies”, których używamy mają na celu jedynie poprawę działania serwisu, nie śledzą Użytkownika, nie są wykorzystywane do analizy pod kątem dostarczania Użytkownikowi sprofilowanych reklam lub innych celów marketingowych oraz nie zapisują informacji o stronach, które Użytkownik odwiedził w Internecie.

Uwaga! Na naszej stronie internetowej mogą znajdować się odwołania do innych serwisów internetowych, które stosują własne polityki prywatności. Rekomendujemy zapoznanie się z każdą z takich polityk, ponieważ anglia4u.pl nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za zasady zachowania prywatności obowiązujące na tych serwisach.

Wyrażenie zgody na przechowywanie plików „cookies” i dostęp do informacji w nich zawartych.

Przechowywanie plików „cookies” i dostęp do informacji w nich zawartych wymaga zgody Użytkownika. Użytkownik może wyrazić zgodę, o której mowa w zdaniu poprzedzającym za pomocą ustawień oprogramowania zainstalowanego w wykorzystywanym przez niego urządzeniu. Takim oprogramowaniem jest przeglądarka internetowa. Najczęściej oprogramowanie przeznaczone do przeglądania stron www (przeglądarka internetowa) domyślnie zezwala na przechowywanie plików „cookies” na urządzeniu użytkownika dlatego prosimy o sprawdzenie ustawień swojej przeglądarki. Informacja o zmianie tych ustawień jest przedstawiona poniżej.

Mozilla Firefox

W menu Narzędzia wybierz Opcje, a następnie zakładkę Prywatność. Tam możesz wyłączyć zapisywanie plików cookies w ogóle, bądź usunąć pojedyncze "ciasteczka".

Google Chrome

W menu w prawym górnym rogu przeglądarki wybierz Narzędzia oraz Wyczyść dane przeglądania... Tam możesz usunąć wszystkie pliki cookies, a także, klikając Więcej informacji, przejść do strony pomocy, z której dowiesz się jak dotrzeć do zaawansowanych ustawień plików cookies.

Internet Explorer

W menu Narzędzia wybierz Opcje internetowe, a następnie zakładkę Prywatność. Suwakiem możesz zmieniać ogólny poziom prywatności. Możesz też określać warunki dla poszczególnych serwisów internetowych po kliknięciu przycisku Witryny.

Opera

Otwórz menu Opera i wybierz Ustawienia, a następnie Wyczyść historię przeglądania... Tam możesz usunąć pliki cookies, a także przejść do szczegółowych ustawień klikając przycisk Zarządzaj ciasteczkami...

Apple Safari

W menu Safari wybierz Preferencje, a następnie zakładkę Prywatność, gdzie możesz zarządzać plikami cookies.